sobota, 4 stycznia 2014

Rozdział 7

Rozdział 7...


Ruszył w naszą stronę. Wiedziałam że jeśli się przysiądzie to nie da mi spokoju. Spencer spojrzała w jego stronę a potem na mnie wzrokiem typu "uciekaj zanim będzie za późno". Postanowiłam się jej posłuchać i wstałam z miejsca. Harry się zatrzymał myśląc że idę do niego, jednak ja nie zatrzymałam się i wyszłam z kawiarni. Gdy spojrzałam się za siebie on stał jak wryty. Może myślał że rzucę mu się na szyję? Szłam w kierunku przystanku autobusowego. Mam nadzieję że nie będę musiała długo czekać ponieważ zbiera się na deszcz.Po pięciominutowym postoju zaczął padać deszcz. Ulice są ruchliwe i w końcu jakiś palant wjechał w kałużę i mnie ochlapał. Pięknie, po prostu pięknie. Jakiś samochód zatrzymał się na przystanku, po chwili ktoś odsunął szybę i moim oczom ukazała się lokata głowa Harry'ego. Jeszcze jego mi tutaj brakowało. 
-Hej mała, wsiadaj.
-Nie, dzięki. Nie potrzebuję podwózki. 
-Oboje wiemy że to nie prawda. Autobus masz dopiero za 20 minut a do tego czasu cała przemokniesz.- miał  rację. Dlaczego ma tą cholerną rację? 
-Wsiadaj.-powiedział otwierając drzwi od strony pasażera. 
-Więc... jak spędziłaś dzień?-spytał Harry po chwili niezręcznej ciszy. 
-Ty tak serio?-parsknęłam.
-Tak.- w jego głosie nie było ani grama sarkazmu. Dziwne.
-Więc, poznałam strasznie miłego kolesia który widocznie jest twoim wrogiem.-opowiedziałam również głosem czystym od sarkazmu.-I wiesz co? Nie przeszkadza mi to.-dokończyłam głośnym szeptem.-A tobie? Jak minął dzień? 
-Mój wróg doczepił się do mojej kobiety. A poza tym super. 
-Nie jestem twoją kobietą!-miałam ochotę powiedzieć na niego parę obraźliwych epitetów ale przypomniałam sobie że jestem w jego samochodzie. 
-Hej, żartuję sobie. -widocznie wcześniej nie zauważyłam uśmiechu na jego twarzy.  Teraz też się szczerzył.
-Co ci odwaliło? Jakaś cegła ci na głowę spadła? Hipnoza? Czy ktoś ci po prostu jebnął w twarz i nie możesz przestać się uśmiechać?
-Taka ładna a taka pyskata. - powtórzył ten swój tekst, ale chichotał.
-Wyluzuj się w końcu,  nie jestem taki zły jak się mnie pozna.To co mówił było prawdą. Muszę się rozluźnić, zachowuje się jak skończona idiotka nie znająca pojęcia słowa żart. Byłam nudna.
-Ale Harry, problem polega na tym, ze Ty nie chcesz abym cię poznała prawdziwego Ciebie. Nie pozwalasz mi na to.
-Mylisz się. Jest na odwrót.
Ciężko westchnęłam. Był taki trudny.
Zbliżaliśmy się do celu.
-Mogę jutro zabrać Cię na... -widziałam, że szukał odpowiedniego słowa. -spotkanie?
Był taki nieśmiały, uwielbiałam taki rodzaj Harry'ego.
-Oh... Nie wiem czy mam czas... Bo wiesz, muszę zrobić projekt na biologie i...
-Super! Czyli jesteśmy umówieni.
Byliśmy już na miejscu.
-Dziękuję, Harry. To naprawdę mile z Twojej strony, ze mnie podwiozłeś.
-Cala przyjemność po mojej stronie, Aniołku. Kiedy weszłam do domu otoczył mnie znajomy zapach domowych ciasteczek. Ciasteczka? Czyżby mama zatrudniła pomoc domową? Gdy przeszłam do kuchni moje podejrzenia okazały się prawdą. Stała tam dziewczyna w wieku mniej więcej dwudziestu dwóch lat.
-Oh, część!- zawołała gdy mnie zobaczyła-jestem Hope, będę pomagać w prowadzeniu domu. Ty musisz być Sutton?
-Tak- uśmiechnęłam się. -Twoi rodzice opowiadali mi o Tobie.
-Co takiego mówili?
-Um.. Nic specjalnego, w sumie.
Pokiwałam głową. Gdybym nie była sobą, pomyślałabym, że ta dziewczyna kłamie. Ale za dobrze znałam rodziców, przecież nie powiedzieliby na mnie nic złego, nie chcą psuć sobie reputacji taką córką.
Pokiwałam głową na znak zrozumienia i podeszłam bliżej do dziewczyny. Była ładna, ale zaniedbana. Poklejone i tłuste włosy miała spięte w wysokiego ''artystycznego'' kucyka. Jej oczy miały odcień błękitu. 
Mogłam poczuć od niej alkohol. 
To dziwne, że rodzice ją zatrudnili, ale szczerze mówiąc nie zamartwiałam się tym. 
-Jesteś głodna? -spytała mnie niebieskooka. 
-Nawet nie. -odpowiedziałam jej grzecznie, po czym chwyciłam do ręki torbę i poszłam na górną część domu, do mojego pokoju.Chwilkę po tym znajdowałam się tam, gdzie zmierzałam. 
Nie wiedziałam, co robić. Na początek sprawdziłam, czy nie zadano mi żadnych zadań na jutrzejszy dzień - Nie chcę robić tego na ostatnią chwilę. Okazało się, że nic nie było. Odetchnęłam z ulgą, po czym położyłam się na moje łóżko. Przez chwilę wpatrywałam się w sufit, ale moje myśli były zupełnie gdzie indziej. Myślałam nad Harry'm, i nad jego dzisiejszym zachowaniem, nad Calum'em, nad Spencer, ciekawiło mnie, co miała mi do powiedzenia. 
Przez taki krótki czas moje życie tak bardzo się zmieniło. 
Podeszłam do biurka, na którym leżał mój najnowszy, jeszcze niedokończony rysunek. Przedstawiał jakąś modelkę, której zdjęcie zobaczyłam w gazecie i mi się spodobało. Przyznam, że uwielbiałam szkicować, i naprawdę mi to wychodziło.Skorzystałam z toalety i zeszłam na dół. Hope nadal krzątała się po kuchni więc podeszłam do wysepki kuchennej i usiadłam na krzesełku chwytając ciastko w jedną rękę. 
-Mm, jakie pyszne!-powiedziałam z pełnymi ustami. Hope się odwróciła i obdarowała mnie uśmiechem.
-Dziękuję,  według przepisu mojej mamy.- uśmiech zszedł z jej twarzy ale nie za bardzo się tym przejęłam. 
-Tak, moja mama też kiedyś takie piekła. Ale to było dawno temu, byłam wtedy malutka.
-Twoja mama jest... miłą kobietą.-zaczęłam się śmiać ponieważ wiedziałam że słowa po pauzie miały brzmieć zupełnie inaczej.
-Jesteś taka młoda,  co ty tu w ogóle robisz?- odeszłam od tematu. 
-Można powiedzieć że mam swoje powody.- odrzekła. Dostałam wiadomość. 
" Hej, masz czas? Spotkajmy się. -Calum" 
"Tak, mam czas"- odpisałam.
"Super, za 30 minut w parku. :) -C."
**************************************
Czytasz-komentujesz! 
Naprawdę dziękujemy za prawie 5 tysięcy wyświetleń! To dla nas dużo znaczy! Następny rozdział dodamy za 35 komentarzy! :3 Aski bohaterów: ask.fm/Harry_Uncanny ask.fm/Sutton_Uncanny
ask.fm/Calum_Uncanny
Lots of love /Alex i London xx 

36 komentarzy:

  1. ooooo ciekawy ten rozdfzaił, ciekawe co cb dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawia mnie ta Hope.

    OdpowiedzUsuń
  3. pisz dalej! <33

    OdpowiedzUsuń
  4. Super nie mogę się doczekać następnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  5. Next proszę ;** :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo pisz dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ekstra czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam Cię do LBA :)
    Więcej tu: http://the-scar-of-love.blogspot.com/2013/11/libster-blog-awards_25.html

    OdpowiedzUsuń
  9. DAWAJ NEXTAA!!!!!! :DDDDD NIE MOGE SIE DOCZEKAĆ TO JEST TAKIE NUVEUFRUIVRH

    OdpowiedzUsuń
  10. *.* Więcej, daj mia więcej ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. Spotkałam talent, nie opuszczę go ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. boskie. czekam 8. <333

    OdpowiedzUsuń
  13. Normalnie Cudo hxgfdjidcrjggh

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy następny ? <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny czekam na nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  16. *.* Jeszczee *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. Niall's Princess9 stycznia 2014 19:33

    Super czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne opowiadanie czekam na next. ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG ^_~ pisz dalej to jest świetne ;) / malinka

    OdpowiedzUsuń
  20. dodawaj następny, i to szybko
    kocham

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny! I mam pytanie, czy może czytasz Pretty Little Liars? Albo oglądasz?

    OdpowiedzUsuń
  22. next !!!!! :D nie moge sie doczekac kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń

Komentując ten post z anonima, podpisz się.! ;)